Bartłomiej Polakowski
Wpisy otagowane m-learning
Mobilne statystyki
13 Lipiec 2010
Pisałem parokrotnie o m-learningu, czyli wykorzystaniu urządzeń mobilnych w edukacji, jednak podejrzewam, że większość z Was czytała to jak powieść science fiction:) Ostatnio trafiłem na dwa świetne zestawienia pokazujące popularność telefonów komórkowych, które na prawdę dają do myślenia.
Więcej osób ma teraz dostęp do komórek niż do bieżącej wody. Na każdy wyprodukowany telewizor przypadają trzy telefony. Mobilny internet jest dwukrotnie popularniejszy od stacjonarnego. A teraz najlepsze:) Szczoteczkę do zębów posiada 4.2 miliarda ludzi podczas gdy aktywny telefon…4.6:) (niedługo pewnie będą aparaty ze szczoteczką:) Kolejna ciekawostka: W UK więcej dzieci posiada telefon niż..książkę:) Zestawienie prezentuje też statystyki dotyczące bardziej intymnych momentów naszego życia..w końcu zawsze jest dobra pora na wysłanie SMSa;)
Telefony komórkowe służą już nie tylko do komunikacji i rozrywki, ale także do załatwiania codziennych spraw.55% mieszkańców Helsinek kupuje bilety tramwajowe korzystając ze swoich komórek, a w Estonii nie zapłacimy bez nich za parkometr. O ile ludzie w moim wieku (czyli młodzi energiczni 20 latkowie tzw Ciacha;) potrafią nawet zapomnieć zabrać telefon z domu to nasi młodsi znajomi ćwiczą palce wysyłając średnio 100 SMSów dziennie:)
Przejdźmy teraz do edukacji. Ponieważ telefony komórkowe są popularniejsze od mobilnego internetu, np w Japonii wykorzystywane są do komunikacji pomiędzy nauczycielami i uczniami oraz informowania rodziców o szkolnych wydarzeniach. W Nowej Zelandii poszli jeszcze dalej, organizując egzaminy przez telefon komórkowy. Użytkownik jest weryfikowany przez serwis identyfikujący mowę a pytania zadawane przez robota. Inna popularną formą nauki jest wykorzystywanie nagranych telefonem materiałów w zajęciach.
Wszystkie te informacje jasno pokazują, że jesteśmy świadkami mobilnej rewolucji. Nie ma już chyba takiego miejsca gdzie nie wykorzystujemy komórek (poza paroma wioskami na Mazurach;) Z roku na rok statystyki pokazują większe rozpowszechnienie technologii mobilnych. Robienie zdjęć, translatory Voice to Voice, Augmented Reality i inne technologie zbliżają nas coraz bardzeij do Star Treka, więc może rzeczywiście to powieść SciFi:)
Polecam Wam poniższą prezentację i publikację:
Mobile in Learning: Lessons from around the world
Mobile Access 2010
Rapid m-learning tools
17 Czerwiec 2010
M-learning nadal nie zdobył znaczącej popularności. Co prawda IBM i parę innych firm prowadzi ciekawe projekty w tym zakresie, ale nie jest to jeszcze żaden trend (potrzebny jest większy kryzys:) Wraz z rozwojem technologii, mobile nauczanie zmierza w kierunku spersonalizowanych serwisów opartych na module GPS i kamerze. Przykładem może być prężnie rozwijające się rynek serwisów implementujących Augmented Reality. Istnieją jednak także narzędzia rapid e-learningowe przeznaczone wyłącznie do tworzenia contentu na urządzenia mobilne. Na blogu Upside Learning znalazłem prezentację trzech tego typu aplikacji. Ciekawie prezentuje się rozwiązanie przeznaczone na telefony BlachBerry, które wykorzystuje BlackBerry Enterprise Server do przechowywania i monitorowania postępów. Niestety, aplikacje te pozwalają "jedynie" na stworzenie prostego szkolenia przypominającego prezentację z materiałami audio/video. O ile testy w takiej formie są dobrą metodą sprawdzenia wiedzy to wpatrywanie się w kurs na ekranie telefonu (nawet jak ktoś ma HTC HD2:) nie może być ciekawym przeżyciem edukacyjnym.
Przyszłość m-learningu widzę raczej w wykorzystaniu urządzeń mobilnych w terenie jako performance support albo uzupełnienie zajęćwarsztatów, a nie substytut "tradycyjnego" e-learningu.
W mojej firmie telefony są wykorzystywane w nauczaniu kadry menedżerskiej. Przyjmuje ono jednak formę teleklas, czyli telekonferencji z trenerem. Czy w niedługim czasie zostaną one zastąpione przez nowe rozwiązania? Na razie nie widzę lepszych rozwiązań.
Link: Upside Learning

Google Goggles – wizualne wyszukiwanie
8 Grudzień 2009
Jednym z największych problemów w komunikacji z urządzeniem mobilnym jest jego niewielki rozmiar, który utrudnia wprowadzanie danych i odczytywanie wyników. Na ratunek przychodzą nam technologie związane z cyfrowym obrazem.
Rozpoznawanie obrazów w telefonach komórkowych staję się coraz bardziej zaawansowane, a firmy na całym świecie znajdują dla niego coraz to nowsze zastosowania. Wystarczy wspomnieć o bardzo popularnym ostatnio Augmeneted Reality albo QR Codes, pod którymi kryje się coraz więcej stron internetowych.
Naukowcy z Google Labs także postanowili rozwijać swoje produkty w tym kierunku..zapachniało dolarami:) Właśnie udostępnili wersję beta aplikacji Google Goggles. Zamieni ona każdy telefon z Androidem 1.6+ na pokładzie w przenośną wizualną wyszukiwarkę. Metoda działania jest bardzo prosta. Robimy zdjęcie jakiegoś obiektu – mostu, książki, obrazu, logo itp. a Goggles wyszukuje za nas w internecie informacje o sfotografowanym obiekcie. Możemy także zrobić fotkę czyjejś wizytówki i wpisać nowy kontakt od razu do naszej książki adresowej. Twórcy przyznają się, że na razie ich aplikacja nie do końca radzi sobie z rozpoznawaniem jedzenia, samochodów, zwierząt i roślin więc póki co informacje na temat tych rzeczy musimy trzymać w podręcznym notatniku:)
Jestem pod dużym wrażeniem tego projektu i widzę jego duży potencjał w edukacji. Dotychczasowe rozwiązania m-learningowe w większości bazowały na wiedzy specjalnie dla danego projektu wprowadzonej do systemu. W tym rozwiązaniu wykorzystujemy wiedzę zgromadzoną już w Internecie. Daje to nam niesamowite możliwości poznawcze. Wyobraźcie sobie zajęcia na które wyruszamy z pustą głową i telefonem w ręku (dołóżmy gazetę i mamy typowy wykład:) Robiąc zdjęcia otaczających nas obiektów otrzymujemy o nich szczegółowe informacje…i już mamy "just in time in learning", który sprawdzi się zarówno w środowisku korporacyjnym jak i akademickim.
Link: Google Goggles
Szósty zmysł nadchodzi!
23 Listopad 2009
Wielu z Was z pewnością oglądało film "Szósty zmysł". Nikt jednak się chyba nie spodziewał, że urzeczywistni się on wokół nas. Nie chodzi jednak o kontakt z duchami, ale całkowicie nową technologię służącą do interakcji z komputerem. Wyobraźcie sobie, że kontrolerem są Wasze ręce, a ekranem otaczający Was świat. To nowy wymiar mobilnego nauczania!
