Bartłomiej Polakowski
Bez kategorii
Przyszli rektorzy o e-learningu..na wesoło!
24 Kwiecień 2012
E-learning wkracza na Polskie uczelnie z uśmiechem na twarzy..chociaż nie mam tu jednoznacznego zdania:)
No cóż, na razie specjaliści na naszym rynku nie muszą bać się konkurencji (nawet z Harvardu!!)
Świetne znalezisko Piotra Peszki
Czy Ebook to już E-learning?
22 Kwiecień 2012
Dzisiejszy wpis został zainspirowany infografiką, którą znalazłem w sieci. Pokazuje ona dynamiczny wzrost rynku ebooków i urządzeń mobilnych, na których można je odtwarzać. Nasunęło mi się oczywiste pytanie – Czy ebooki to e-learning?:)
Ebooki zyskują coraz większą popularność. W zeszłym roku Amazon po raz pierwszy sprzedał więcej książek elektronicznych niż papierowych. Podczas gdy produkcja celulozowa spada, epublikacje z roku na rok sprzedają się w coraz większym nakładzie.
Czy Ebooki możemy zaliczyć do e-learningu? Mamy w końcu do czynienia z elektroniczną formą przekazu wiedzy (stąd to E na początku:)
Według mnie odpowiedź nie jest oczywista. Zapewne nikt z nas nie nazwałby e-learningiem dokumentu udostępnionego na serwerze, ale gdy już uzupełnimy go animacjami i filmami, wątpliwości nagle znikają:) Tak samo jest z ebookami. Te opublikowane jeszcze rok temu, w których poza ilustracjami nie było nic poza treścią, mają mało wspólnego z nowoczesnym nauczaniem, w przeciwieństwie do najnowszych wytworzonych w narzędziu iBooks Author, które aż kipią od multimediów.
Myślę, że wraz z rozwojem rynku ebooków, a także tabletów i e-czytników, będziemy mieli do czynienia z co raz lepszymi podręcznikami, które rozwieją wszelki wątpliwości, że zaliczamy je do e-learningu (a nawet do m-learningu, żeby było jeszcze nowocześniej!:) Na razie to taki e-learning na poziomie pdf-a (nie interaktywnego:)
Link: ebooks-explosion

14% dla e-learningu
19 Kwiecień 2012
Pracując na co dzień z zespołem szkoleń mam niebywałą okazję przyglądać się działaniom dydaktycznym w korporacji (no i proporcje kobiet do mężczyzn są idealne;)
Codziennie organizowane są szkolenia wewnętrzne i zewnętrzne, warsztaty, wprowadzane są nowe programy rozwojowe i szkolenia e-learningowe. Wszystkie te działania mają jeden cel – przekazać pracownikom wiedzę, która zwiększy ich efektywność w pracy lub pozwoli łatwiej i przyjemniej realizować codzienne zadania (dyrekcja raczej chętniej wspiera pierwszą opcję:)
Posiadają one także dwie rzeczy wspólne (przynajmniej) – sporo kosztują i są planowane i organizowanie odgórnie tzn. to osoby odpowiedzialne za szkolenia decydują w porozumieniu z dyrekcją lub menedżerem jakie działania szkoleniowe i kiedy zostaną przeprowadzone.
Jak jednak pokazują kolejne badania, pracownicy rzadko oceniają takie wsparcie szkoleniowe jako skuteczne. Jak ich w takim razie zadowolić?:)
Dzisiaj chciałbym Wam zaprezentować wyniki małej ankiety przeprowadzonej przez Jane Hart – popularyzatorkę nauczania społecznościowego i autorkę bardzo popularnego bloga na ten temat.
Zadała ona respondentom pytanie: Jak ważne (użyteczne, wartościowe) są dla Ciebie następujące metody szkoleniowe? Do wyboru były: szkolenie wewnętrzne, nauka we własnym zakresie bądź kursy zewnętrzne, dokumenty i job aids, praca w zespole, rozmowy i spotkania z ludźmi (brzmi mało szkoleniowo prawda?), sieci społecznościowe, zewnętrzne blogi i źródła informacji, wyszukiwanie materiałów z Google.
Respondenci przy każdej z metod musieli określić na skali czterostopniowej ich ważność – od nieważna do istotna.
Co według Was wybrali? A co Wy byście wybrali?
Nie wiem czy Was zaskoczę, ale jako najmniej pomocne zostały wskazane te metody, które w większości firm są najpopularniejsze czyli szkolenia wewnętrzne (w tym e-learning) i wszelkiego rodzaju materiał pomocnicze i dokumenty.
A co okazało się najbardziej wartościowe?
Praca grupowa i wyszukiwanie materiałów w sieci oraz różnego rodzaju samodzielne działania mające na celu wzrost wiedzy.
Czy wyniki są zaskakujące?
Wyobraźcie sobie sytuację, że nie wiecie jak wykonać jakieś zadanie w Excelu. Co robicie w takim przypadku? Odpowiem za Was:) Najpierw pytacie znajomego, jeżeli to nie pomoże wrzucacie temat do Google’a lub umieszczacie na jakimś forum i dopiero na końcu – w ostateczności zaglądacie na stronę Microsoftu i szukacie potrzebnych informacji w ich materiałach.
Ten mechanizm można wykorzystać. Nie musimy projektować na każdy temat szkoleń e-learningowych lub organizować warsztatów. Warto dać ludziom narzędzie, które pozwoli im swobodnie komunikować się i wyszukiwać samodzielnie informacje. Producenci systemów e-learningowych nadrabiają zaległości i wdrażają w swoich systemach funkcjonalności społecznościowe (np. Saba PeopleCloud)
Powiecie, ze łatwiej powiedzieć/napisać niż zrobić, bo większość wewnątrzkorporacyjnych grup dyskusyjnych świeci pustkami. Przyczyna często jest taka, że projekt mający na celu wdrożenia takiego systemu kończy się momencie jego…startu. Niestety bez odpowiednich działań promocyjnych, informacyjnych i przede wszystkim zaangażowania nawet Nasa i jej kosmiczna technologia nie pomoże:) Ale to już temat na kolejny wpis:)
Link do wyników badania: only-14-think-that-company-training-is-an-essential-way-for-them-to-learn-in-the-workplace

Notatek.pl bada studentów
17 Kwiecień 2012
Dzisiaj wpis gościnny dotyczący badania przeprowadzonego przez serwis Notatek.pl
Jest to portal umożliwiający studentom wymienianie się..notatkami online:) Kiedyś trzeba się było czaić na koleżanki pod drzwiami sali wykładowej, a dzisiaj wystarczy założyć konto w serwisie internetowym i jeżeli będziemy aktywni to dostaniemy jeszcze pizze (przynajmniej tak wyczytałem w ulotce:)
Przejdźmy jednak do samego badania.
Badanie zostało przeprowadzone wśród studentów z całej Polski w marcu 2012 roku. Głównym celem ankiety było stwierdzenie, ile studenci wydają na pomoce naukowe w ciągu semestru i z czego najczęściej korzystają podczas nauki. Ważnym aspektem było również zwrócenie uwagi na wpływ Internetu na zdobywanie wiedzy.
Ankieta dotyczyła określenia wysokości wydatków, które studenci przeznaczają na pomoce naukowe w ciągu semestru, oraz stwierdzenia, z jakich źródeł najczęściej korzystają, przygotowując się do zajęć, zaliczeń i egzaminów.
Wnioski są następujące:
Studenci podczas sesji najczęściej korzystają z własnych notatek oraz z notatek koleżanek i kolegów (w sumie ponad 55% respondentów udzieliło takiej odpowiedzi). Jest to najtańsze źródło wiedzy na studiach i powszechnie dostępne.
Rzadko używane są skrypty (5,3% odpowiedzi) oraz książki (6,5%). Studenci nie korzystają z publikacji naukowych ponieważ ich ceny są za wysokie. Również biblioteki akademickie posiadają niewystarczającą liczbę egzemplarzy, by każdy student mógł zaopatrzyć się w potrzebną mu książkę.
Dla mnie najciekawsze były jednak wyniki dotyczące wykorzystywania materiałów online:
Dla ponad ¼ studentów materiały z Internetu stanowią 20% pomocy naukowych potrzebnych do zdania sesji.37% studentów stwierdziło, że potrzebuje od 21% do 50% wiadomości zaczerpniętych z sieci, tylko 18% określiło ten procent jako większy niż 75.
Można zauważyć, że coraz więcej osób podczas nauki wykorzystuje Internet. W Polsce dopiero wchodzą na rynek e-booki oraz platformy e-learning. Mimo tego, że studenci chętnie korzystają z materiałów umieszczanych w Internecie, tylko nieliczni wykładowcy umieszczają swoje publikacje w sieci.
Cały raport prezentujący pozostałe dane oraz informacje na temat respondentów znajdziecie na stronie Notatek.pl Jestem ciekawy jakie będą wyniki za 5 lat:)
![]()