Bartłomiej Polakowski
Bartłomiej Polakowski
4 lata doświadczenia w korporacji na stanowisku głównego specjalisty ds. e-learningu. Projektant szkoleń e-learningowych (Instructional Designer) Administrator platformy e-learningowej(LMS) odpowiedzialny za utrzymanie i rozwój. Koordynator współpracy z dostawcami zewnętrznymi przy projektach e-learningowych Koordynator prac w projektach Europejskich
Strona domowa: http://www.goldenline.pl/bartlomiej-polakowski
Wpisy Bartłomiej Polakowski
Google+ Hangouts on Air – pokaż się światu!
9 Maj 2012
Google+ miał być konkurencją dla Facebook’a i innych sieci społecznościowy. Czy jest nim na prawdę? Tego nie wiem bo nie udało mi się spotkać osoby, która by z niego regularnie korzystała:)
Dzieję się tak dlatego, że nie oferuje użytkownikom nic innowacyjnego… poza modułem Hangouts umożliwiającym 10 osobom brać udział w spotkaniach online. Coś w tym jest, że na szczęście jeszcze wolimy ze sobą rozmawiać twarzą w twarz niż stukać w klawiaturę:)
Dzisiaj Google udostępnił wszystkim użytkownikom nowość, dostępną do tej pory jedynie dla wybranych, a nazywa się ona Hangouts On Air.
Umożliwia on osobom głodnym popularności, nadawać online swoje wystąpienia, wykłady lub po prostu wymądrzać się przed całym światem. Autor przekazu może zapraszać i monitorować dowolną ilość uczestników, a całość nagrać i udostępnić w sieci na prywatnym kanale YouTube albo w poście na Google+.
Uważam, że jest to świetne rozwiązanie do organizowania wykładów lub konferencji online. Ciekawe jak będzie z wydajnością, ale jeżeli przyzwoicie to będziemy mieli mocnego gracza na rynku video/web konferencji i do tego darmowego!
Przyszli rektorzy o e-learningu..na wesoło!
24 Kwiecień 2012
E-learning wkracza na Polskie uczelnie z uśmiechem na twarzy..chociaż nie mam tu jednoznacznego zdania:)
No cóż, na razie specjaliści na naszym rynku nie muszą bać się konkurencji (nawet z Harvardu!!)
Świetne znalezisko Piotra Peszki
Czy Ebook to już E-learning?
22 Kwiecień 2012
Dzisiejszy wpis został zainspirowany infografiką, którą znalazłem w sieci. Pokazuje ona dynamiczny wzrost rynku ebooków i urządzeń mobilnych, na których można je odtwarzać. Nasunęło mi się oczywiste pytanie – Czy ebooki to e-learning?:)
Ebooki zyskują coraz większą popularność. W zeszłym roku Amazon po raz pierwszy sprzedał więcej książek elektronicznych niż papierowych. Podczas gdy produkcja celulozowa spada, epublikacje z roku na rok sprzedają się w coraz większym nakładzie.
Czy Ebooki możemy zaliczyć do e-learningu? Mamy w końcu do czynienia z elektroniczną formą przekazu wiedzy (stąd to E na początku:)
Według mnie odpowiedź nie jest oczywista. Zapewne nikt z nas nie nazwałby e-learningiem dokumentu udostępnionego na serwerze, ale gdy już uzupełnimy go animacjami i filmami, wątpliwości nagle znikają:) Tak samo jest z ebookami. Te opublikowane jeszcze rok temu, w których poza ilustracjami nie było nic poza treścią, mają mało wspólnego z nowoczesnym nauczaniem, w przeciwieństwie do najnowszych wytworzonych w narzędziu iBooks Author, które aż kipią od multimediów.
Myślę, że wraz z rozwojem rynku ebooków, a także tabletów i e-czytników, będziemy mieli do czynienia z co raz lepszymi podręcznikami, które rozwieją wszelki wątpliwości, że zaliczamy je do e-learningu (a nawet do m-learningu, żeby było jeszcze nowocześniej!:) Na razie to taki e-learning na poziomie pdf-a (nie interaktywnego:)
Link: ebooks-explosion

14% dla e-learningu
19 Kwiecień 2012
Pracując na co dzień z zespołem szkoleń mam niebywałą okazję przyglądać się działaniom dydaktycznym w korporacji (no i proporcje kobiet do mężczyzn są idealne;)
Codziennie organizowane są szkolenia wewnętrzne i zewnętrzne, warsztaty, wprowadzane są nowe programy rozwojowe i szkolenia e-learningowe. Wszystkie te działania mają jeden cel – przekazać pracownikom wiedzę, która zwiększy ich efektywność w pracy lub pozwoli łatwiej i przyjemniej realizować codzienne zadania (dyrekcja raczej chętniej wspiera pierwszą opcję:)
Posiadają one także dwie rzeczy wspólne (przynajmniej) – sporo kosztują i są planowane i organizowanie odgórnie tzn. to osoby odpowiedzialne za szkolenia decydują w porozumieniu z dyrekcją lub menedżerem jakie działania szkoleniowe i kiedy zostaną przeprowadzone.
Jak jednak pokazują kolejne badania, pracownicy rzadko oceniają takie wsparcie szkoleniowe jako skuteczne. Jak ich w takim razie zadowolić?:)
Dzisiaj chciałbym Wam zaprezentować wyniki małej ankiety przeprowadzonej przez Jane Hart – popularyzatorkę nauczania społecznościowego i autorkę bardzo popularnego bloga na ten temat.
Zadała ona respondentom pytanie: Jak ważne (użyteczne, wartościowe) są dla Ciebie następujące metody szkoleniowe? Do wyboru były: szkolenie wewnętrzne, nauka we własnym zakresie bądź kursy zewnętrzne, dokumenty i job aids, praca w zespole, rozmowy i spotkania z ludźmi (brzmi mało szkoleniowo prawda?), sieci społecznościowe, zewnętrzne blogi i źródła informacji, wyszukiwanie materiałów z Google.
Respondenci przy każdej z metod musieli określić na skali czterostopniowej ich ważność – od nieważna do istotna.
Co według Was wybrali? A co Wy byście wybrali?
Nie wiem czy Was zaskoczę, ale jako najmniej pomocne zostały wskazane te metody, które w większości firm są najpopularniejsze czyli szkolenia wewnętrzne (w tym e-learning) i wszelkiego rodzaju materiał pomocnicze i dokumenty.
A co okazało się najbardziej wartościowe?
Praca grupowa i wyszukiwanie materiałów w sieci oraz różnego rodzaju samodzielne działania mające na celu wzrost wiedzy.
Czy wyniki są zaskakujące?
Wyobraźcie sobie sytuację, że nie wiecie jak wykonać jakieś zadanie w Excelu. Co robicie w takim przypadku? Odpowiem za Was:) Najpierw pytacie znajomego, jeżeli to nie pomoże wrzucacie temat do Google’a lub umieszczacie na jakimś forum i dopiero na końcu – w ostateczności zaglądacie na stronę Microsoftu i szukacie potrzebnych informacji w ich materiałach.
Ten mechanizm można wykorzystać. Nie musimy projektować na każdy temat szkoleń e-learningowych lub organizować warsztatów. Warto dać ludziom narzędzie, które pozwoli im swobodnie komunikować się i wyszukiwać samodzielnie informacje. Producenci systemów e-learningowych nadrabiają zaległości i wdrażają w swoich systemach funkcjonalności społecznościowe (np. Saba PeopleCloud)
Powiecie, ze łatwiej powiedzieć/napisać niż zrobić, bo większość wewnątrzkorporacyjnych grup dyskusyjnych świeci pustkami. Przyczyna często jest taka, że projekt mający na celu wdrożenia takiego systemu kończy się momencie jego…startu. Niestety bez odpowiednich działań promocyjnych, informacyjnych i przede wszystkim zaangażowania nawet Nasa i jej kosmiczna technologia nie pomoże:) Ale to już temat na kolejny wpis:)
Link do wyników badania: only-14-think-that-company-training-is-an-essential-way-for-them-to-learn-in-the-workplace
