Koniec roku jest zawsze okresem gorącym budżetowo. Nagle okazuje się, że znajdują się pieniądze na nasze zakurzone inicjatywy:) Zwierzęta zaczynają mówić ludzkim głosem a ludzie…chodzić na szkolenia:)

Ja w zeszłym tygodniu uczestniczyłem w szkoleniu współprowadzonym przez Martę Eichstaedt która jest pierwszą osobą, która mi przychodzi do głowy, gdy myślę o webinarach. Tematem warsztatu było efektywne prowadzenie szkoleń systemowych online.

Webinary nie sa rzeczą nową, ani skomplikowaną, ale dopiero od niedawna ich rynek zaczął się rozwijać w naszym kraju. Wpłynęły na to według mnie dwa czynniki: po pierwsze ceny spadły do bardzo akceptowalnego poziomu, a po drugie narzędzia nareszcie osiągnęły poziom funkcjonalnny, który powinien zadowolić większość firm i korporacji.

Mimo, że technologia jest łatwa w użycie to jej wykorzystanie wymaga pewnego przygotowania – zarówno technicznego, organizacyjnego jaki i merytorycznego. Przejście z prowadzenia szkoleń stacjonarnych (jeżeli jesteście trenerami) do online’owych nie jest automatyczne.

Chciałbym się z Wami podzielić Bartkowym Know How w tematyce Webinarów w postaci najważniejszych punktów, na które powinniście zwrócić uwagę.

- Zainwestujcie w sprzęt - na spotkaniach biznesowych wystarczy laptop z kamerką i jakiś mikrofon (od biedy nawet wbudowany). Jeżeli organizujecie wykład/szkolenie/warsztat musicie zainwestować w dobry headset (polska nazwa na słuchawki z mikrofonem) lub zestaw głośnomówiący (jeżeli nie chcecie sobie popsuć fryzury:) Oprócz tego przyda Wam się mocny (sprawdzony) komputer podłączony do sieci (Wi-Fi dla stresoodpornych) i zaktualizowanym oprogramowaniem

- Sprawdźcie łącza – Łącza są największym webinarowym problemem. O ile w większych miastach zazwyczaj (gwarancji nie da Wam, żaden dostawca narzędzia) nie ma problemów to łączenie się przez popularny mobilny „gwizdek” albo internet z telefonu może nam dostarczyć podczas spotkania sporo niezapowiedzianych atrakcji w postaci problemów z audio/video i zrywaniem łącza.

- Nauczcie się narzędzia – Przede wszystkim zbadajcie rynek i wybierzcie to, które Wam najbardziej pasuje i co (ważniejsze) będzie najbardziej intuicyjne dla Waszych odbiorców. Część serwisów jest bardziej nastawiona na klientów korporacyjnych, gdzie ludzie są przyzwyczajeni do sharepoint look apps co jest dobre gdy tacy są nasi kursani. Gorzej jeżeli są np. nauczycielami.

- Zbadajcie swoją grupę docelową – Jak dobrze Ci ludzie obsługują komputer, z jakich urządzeń korzystają? Może będą chcieli się połączyć korzystając z urządzenia mobilnego na Windowsie. Jakie mają doświadczenie z webinarami. Celowo nie piszę tutaj o wieku bo znam sporo starszych osób posługujących się różnymi aplikacjami lepiej ode mnie:)

- Przygotujcie prezentacje – W webinarze Wasz „body langłydż” nie istnieje. Wszystko co macie to Wasza prezentacja, głos i różne mechanizmy angażowania uczestników. Tak jak w szkoleniu e-learningowym trzymajcie się zasady „jeden temat na ekranie”, unikajcie zbędnych grafik i zbyt dużej ilości tekstu. Starajcie się wypunktować najważniejsze rzeczy (potem je omówicie słownie). Procesy obrazujcie zamiast je opisywać i zostawcie sobie co jakiś czas slajdy na pytania od uczestników (chyba, że chcecie być przez całe spotkanie zasypywani tymi samymi pytaniami:) Równie ważny jest czas webinaru – ludzie utrzymują uwagę przez ok 20 min. Jeżeli będziecie ich umiejętnie aktywować to spokojnie można poprowadzić godzinne szkolenie, ale nie powinniście bez przerwy wydłużać tego czasu. Tym bardziej, że w przypadku webinarów nie macie kontroli nad tym co robią i jak reagują uczestnicy (chociaż np. WebEx umożliwia monitoring czy uczestnicy w ogóle mają otwarte okno z webinarem). Na początku musicie założyć trochę czasu na zapoznanie uczestników z narzędziem. Pokażcie najważniejsze funkcjonalności, jak zgłaszać problemy i pytania, prosić o głos, głosować  i korzystać z whiteboardu.

- Przygotujcie miejsce – Pamiętajcie zasady fotografii – nie kręcimy pod słońce (okno) i staramy się aby tło za nami było jednolite.. i nie odbijało światła. Miejsce powinno być też odpowiednio odizolowane od hałasu (karetka zawsze lubi przejechać w najmniej odpowiednim momencie) i ludzi pytających czy na pewno mamy rezerwację tej sali:)

- Angażujcie uczestników – Ten punkt jest według mnie najistotniejszy. Znacie Edusat? Wykłady prowadzone przez telewizję satelitarną. Oglądasz 2 min i zmieniasz kanał. Jako organizator webinaru macie różnorakie narzędzia, które pozwolą Wam zaangażować pracowników. Możecie kursorem wskazywać istotne elementy, zakreślać fragmenty ekranu, przeprowadzać testy i ankiety, udostępniać załączniki, uruchmiać whiteboard do prac grupowych i dawać uczestnikom uprawnienia lub udostępniać im swój pulpit. Niektóre narzędzia umożliwiają też prace w podgrupach. Najważniejsze jest odpowiednie angażowanie uczestników na każdym etapie webinaru zaczynając od ankiety na początku na temat jakości połączenia lub doświadczenia w prezentowanym temacie a kończąc na wspólnym rozwiązywaniu zadań na tablicy.

Zasady, które tutaj wymieniłem to tylko wierzchołek góry lodowej. Najważniejsza jest ciągła praktyka bo na początku mówienie do ekranu, za którym nie wiadomo co się do końca dzieje będzie dla Was dziwne i nienaturalne.

Jeżeli chcecie zgłębić tematykę webinarów to polecam Wam szkolenie Marty, albo przynajmniej, któryś z jej darmowych webinarów (ostatnio z firmą Greeneris)

W styczniu startujemy z pierwszymi webinarami w naszej firmie. Na pewno podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

PS. Wyniki Laboratorium E-learning, już wkrótce;)

Na koniec chciałbym Wam życzyć wspaniałych, rodzinnych świąt i samych trafionych prezentów (np. headset;)